Nefmi na...

email Facebook GooglePlus Twitter Instagram

Podsumowanie lipca

Cześć i czołem, wróciłam! W Bułgarii było cudownie, planuję zrobić jakąś relację ze zdjęciami, ale nie wiem jeszcze, kiedy się za to zabiorę. Tymczasem, dziś wreszcie się zebrałam i przychodzę do Was z podsumowaniem lipca. Zapraszam!

Przeczytałam:
1. The Mind Readers (str. 233)
2. Miasto ślepców (str. 345)
3. Starcie królów (str. 1021)
6. Złoty kompas (str. 324)
7. Wielki Gatsby (str. 198)

Razem - 2 533 strony
Dziennie - ok. 82 strony
Ilość wejść - 125 398 (+5 120)
Komentarze - 2 355 (+171)

Jestem zadowolona, zwłaszcza, że upał i wyjazdy nie sprzyjały lekturze. Poza wyżej wspomnianymi recenzjami, napisałam jeszcze o kilku zaległych pozycjach: "Trzy metry nad niebem", "Nevermore. Kruk" i "Nevermore. Cienie". Pojawił się tekst "O miłości od pierwszego włączenia", w którym podzieliłam się z Wami pierwszymi wrażeniami z użytkowania Kindle'a. Post jest dość ubogi, niewiele w nim szczegółów, dlatego już pisze się kolejny, dokładniejszy. Zobaczymy, kiedy się zdeterminuję i go skończę... 5 razy ukazało się "Relata refero": #20, #21, #22, #23 i #24. Dodatkowo, pochwaliłam się nowymi książkami "Cuda z Matrasa, Auchan, Lidla, Biedronki i... Facebooka", wylosowałam szczęśliwca w konkursie i w "Quo vadis, Nefmi?" napisałam trochę o mojej nieobecności.

I informacja, która z pewnością ucieszy miłośników kina - postanowiłam rozszerzyć tematykę bloga. Pojawił się nowy cykl, "Do zobaczenia...", w ramach którego recenzuję filmy. Dotychczas pojawiły się 3 opinie, o "W głowie się nie mieści", "Randce z królową" i "Minionkach", dwie pierwsze jeszcze w lipcu. Jak widać, na razie są to nowości, ale mam nadzieję, że na nich nie poprzestanę - w końcu telewizja też wiele oferuje, prawda? ☺ W każdym razie, możecie spodziewać się kolejnych postów i zobaczymy, jak seria się rozwinie.

A co w sierpniu? Czytanie, oglądanie, recenzowanie (do mojego kolejnego wyjazdu...) i przygotowania do nowej szkoły. Nie jestem pewan, czy się obawiam, czy nie mogę się doczekać...

A jak wyglądał Wasz lipiec?