Nefmi na...

email Facebook GooglePlus Twitter Instagram

sobota, 4 lipca 2015

Do zobaczenia... ~ "W głowie się nie mieści"

Życie 11-letniej Riley zmienia się z dnia na dzień - przez przeprowadzkę z Minessoty do San Francisco otoczenie dziewczynki całkowicie się zmienia. Nowy dom, nowa szkoła, nowi znajomi. Jest to także duży szok dla emocji (obrazek ↑, od lewej: Strach, Odraza, Smutek, Radość i Gniew), które nią kierują i tworzą wspomnienia oraz fundamenty (takie specjalne wspomnienia, które określają osobowość). Jednak brak zgody między nimi i niezrozumienie swoich ról w życiu Riley, stają się początkiem nieszczęścia - Riley traci fundamenty swojej osobowości. Czy uczuciom uda się dojść do porozumienia? Czy zdołają jeszcze wszystko naprawić?



1 lipca swoją premierę miała nowa animacja Studia Pixar, "W głowie się nie mieści". Twórcy zadawszy już sobie pytanie o uczucia, między innymi zabawek, potworów, ryb czy robotów, zastanowili się: "A co, jeśli uczucia też mają uczucia?". 

Źródło

Bajka nie jest specjalnie skomplikowana, fabuła dość przewidywalna (no wiecie, po pokonaniu wielu przeciwności losu, postaciom wreszcie udaje się osiągnąć cel), ale jest też... smutna. Jasne, jest mnóstwo zabawnych momentów - na sali co chwilę było słychać śmiech - a na końcu jest morał, który ukazuje, że Smutek również jest potrzebny w życiu, jednak nie jestem przekonana, czy zostało to przedstawione w sposób, który zrozumieją 4-latki. To inteligentny film, z przesłaniem, ale czy wszystkie dzieci zrozumieją, dlaczego Smutna zachowuje się tak, a nie inaczej? Wątpię.

Nie można powiedzieć, żeby koncepcja malutkich ludzików, sterujących człowiekiem była czymś nowym, chociażby ze względu na program "Było sobie życie", którego twórcy także tak postanowili przedstawić dzieciom mózg. Ale "W głowie się nie mieści" nie można odmówić pięknego wykonania i znacznego ulepszenia "świata" ludzkiego mózgu. 

Podobnie jak w książkach, tak i tutaj, między wierszami, twórcy przemycili trochę nauki. Budowa i praca mózgu, myślenie abstrakcyjne i działanie pamięci, przedstawione w taki sposób, kolorowy i sympatyczny, z pewnością zapadną odbiorcom w pamięć. 

Właściwy film poprzedza krótka animacja o... miłości dwóch wulkanów. Zrobiona dokładnie i estetycznie, ale jakoś do mnie nie przemówiła. Ale może to ta muzyka...

Podsumowując, uważam, ze film jest przyjemny i wciąga, ale chyba jakoś dałabym radę przeczekać te 2 lata i obejrzeć go w telewizji. Ale jeśli akurat macie ochotę na wypad do kina, na dobry letni seans to myślę, że "W głowie się nie mieści" będzie dobrym wyborem.

Tytuł oryginału: Inside Out
Reżyser: Pete Docter
Wytwórnia: Pixar Animation Studios,

Walt Disney Pictures
Długość filmu: 102 min

7 komentarzy :

  1. Fajna bajeczka, idealna na czas wakacji:)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja chętnie wybiorę się z dziećmi na "W głowie się nie mieści", bo z tego co widzę, animacja prezentuje się całkiem ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej nie dla mnie.Czekam na premierę innego filmu w kinach ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja młodsza siostra była wczoraj na tym. Z tego co wiem, bajka jej się nie spodobała, ale wspomniała coś o smutnym zakończeniu. Ja jednak poczekam, aż trafi na ekrany telewizorów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, zakończenie jest trochę dołujące, choć pewnie nie było to zamysłem twórców.
      Też zazwyczaj tak robię :D

      Usuń
  5. Ja uwielbiam bajki mimo mojego wieku, a w bajkach Pixara i Disney'a jestem wręcz zakochana. Jednak tej bajki nie miałam jeszcze okazji obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń

Znasz już moje zdanie, teraz ja chciałabym poznać Twoje - wyraź opinię, zgódź się ze mną lub nie, podyskutuj, pożartuj. Zostaw po sobie ślad!