Nefmi na...

email Facebook GooglePlus Twitter Instagram

"Nevermore. Kruk" Kelly Creagh


"Uważaj, czego pragniesz... Możesz to otrzymać."

Varen i Isobel. Mrukliwy got i śliczna, popularna czirliderka. Nie mieli ze sobą nic wspólnego, nie zamienili ze sobą ani jednego słowa. Do czasu... Zrządzeniem losu, para musi razem wykonać projekt z literatury. Postać Edgara Allana Poego niby jest jedynie tematem referatu, ale czy na pewno? Z czasem Varen i Isobel stają się sobie coraz bliżsi, dziewczyna coraz lepiej poznaje mroczny świat chłopaka. Świat, w którym ożywają najgorsze koszmary i najstraszniejsze wytwory wyobraźni Poego. Jednak, czy to na pewno tylko wyobraźnia?

"Nie ma nic z wyjątkiem cierpienia i żalu, gdy myślimy o rzeczach i ludziach, których nie możemy mieć, o możliwościach, których nigdy nie zyskamy."

"Nevermore" mimo, że zdaje się opisywać historię schematyczną, sztampową, niczym niewyróżniającą się na tle innych książek dla młodzieży, oczarowała mnie. Tak po prostu.

I choć po Isobel, na której skupia się autorka podczas prowadzenia narracji, spodziewałam się najgorszego - głupoty i zadufania w sobie - bohaterka okazała się całkiem sympatyczna i z miejsca ją polubiłam. Nie wiem, dlaczego, bo raczej nie mam z nią nic wspólnego, ale nie zmienia to faktu, że naprawdę trzymałam za nią kciuki. Wiele jej decyzji było spontanicznych i nieprzemyślanych, ale o dziwo, nie przeszkadzało mi to. Natomiast Varen ma w sobie coś, co przyciąga. Mroczna tajemnica, którą skrywa przed światem sprawia, że postać jest najbardziej intrygującą w całej opowieści.

Fabuła na początku może wydać się przewidywalna, wiecie, takie powielanie utartego szablonu. Ale, uwierzcie, to naprawdę myli. Kiedy akcja się rozkręca, a Isobel dowiaduje się coraz więcej, Ty także chcesz wiedzieć, co będzie dalej i już nie sposób oderwać się od lektury. Z czystą przyjemnością zagłębiałam się coraz bardziej w tę historię i po części żałuję, że od razu zabrałam się za drugi tom - mogłam przecież dawkować sobie te wszystkie emocje, zwłaszcza, że zwieńczenie trylogii pojawi się nie wiadomo kiedy...

Czytałam pewną opinię o tej książce, której autor miał za złe pisarce, że wplotła (jego zdaniem nieumiejętnie) twórczość Poego do swojej. Miałoby to niby być próbą wybicia się na jego sławie. Nie wiem, jakie pobudki kierowały panią Creagh, jednak twierdzi, że jest pasjonatką jego dzieł. A ja nie mam powodów jej nie wierzyć. Sama bardzo lubię i cenię Poego, i nie widzę nic złego w dzieleniu się swoimi zamiłowaniami ze światem, chociażby w postaci książki. A możliwe jest, że czytelnicy "Nevermore" zapragną bliżej poznać wiersze i opowiadania twórcy, co jest akurat skutkiem pozytywnym, nieprawdaż?

Podsumowując, zarówno pierwszy, jak i drugi tom "Nevermore" (ale o tym niedługo) są cudowne, bezapelacyjnie i nieodwołalnie trafiły na listę moich ulubionych. Tej atmosfery i wyobrażenia o koszmarach, stających się rzeczywistością nie da się zapomnieć. Książki rzucają na czytelnika czar i nie pozwalają się spod niego uwolnić jeszcze długi czas po zakończeniu lektury. Polecam, polecam, polecam!

Tytuł oryginału: Nevermore
Autor: Kelly Creagh
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 453