Nefmi na...

email Facebook GooglePlus Twitter Instagram

wtorek, 21 lipca 2015

"Nevermore. Kruk" Kelly Creagh


"Uważaj, czego pragniesz... Możesz to otrzymać."

Varen i Isobel. Mrukliwy got i śliczna, popularna czirliderka. Nie mieli ze sobą nic wspólnego, nie zamienili ze sobą ani jednego słowa. Do czasu... Zrządzeniem losu, para musi razem wykonać projekt z literatury. Postać Edgara Allana Poego niby jest jedynie tematem referatu, ale czy na pewno? Z czasem Varen i Isobel stają się sobie coraz bliżsi, dziewczyna coraz lepiej poznaje mroczny świat chłopaka. Świat, w którym ożywają najgorsze koszmary i najstraszniejsze wytwory wyobraźni Poego. Jednak, czy to na pewno tylko wyobraźnia?

"Nie ma nic z wyjątkiem cierpienia i żalu, gdy myślimy o rzeczach i ludziach, których nie możemy mieć, o możliwościach, których nigdy nie zyskamy."

"Nevermore" mimo, że zdaje się opisywać historię schematyczną, sztampową, niczym niewyróżniającą się na tle innych książek dla młodzieży, oczarowała mnie. Tak po prostu.

I choć po Isobel, na której skupia się autorka podczas prowadzenia narracji, spodziewałam się najgorszego - głupoty i zadufania w sobie - bohaterka okazała się całkiem sympatyczna i z miejsca ją polubiłam. Nie wiem, dlaczego, bo raczej nie mam z nią nic wspólnego, ale nie zmienia to faktu, że naprawdę trzymałam za nią kciuki. Wiele jej decyzji było spontanicznych i nieprzemyślanych, ale o dziwo, nie przeszkadzało mi to. Natomiast Varen ma w sobie coś, co przyciąga. Mroczna tajemnica, którą skrywa przed światem sprawia, że postać jest najbardziej intrygującą w całej opowieści.

Fabuła na początku może wydać się przewidywalna, wiecie, takie powielanie utartego szablonu. Ale, uwierzcie, to naprawdę myli. Kiedy akcja się rozkręca, a Isobel dowiaduje się coraz więcej, Ty także chcesz wiedzieć, co będzie dalej i już nie sposób oderwać się od lektury. Z czystą przyjemnością zagłębiałam się coraz bardziej w tę historię i po części żałuję, że od razu zabrałam się za drugi tom - mogłam przecież dawkować sobie te wszystkie emocje, zwłaszcza, że zwieńczenie trylogii pojawi się nie wiadomo kiedy...

Czytałam pewną opinię o tej książce, której autor miał za złe pisarce, że wplotła (jego zdaniem nieumiejętnie) twórczość Poego do swojej. Miałoby to niby być próbą wybicia się na jego sławie. Nie wiem, jakie pobudki kierowały panią Creagh, jednak twierdzi, że jest pasjonatką jego dzieł. A ja nie mam powodów jej nie wierzyć. Sama bardzo lubię i cenię Poego, i nie widzę nic złego w dzieleniu się swoimi zamiłowaniami ze światem, chociażby w postaci książki. A możliwe jest, że czytelnicy "Nevermore" zapragną bliżej poznać wiersze i opowiadania twórcy, co jest akurat skutkiem pozytywnym, nieprawdaż?

Podsumowując, zarówno pierwszy, jak i drugi tom "Nevermore" (ale o tym niedługo) są cudowne, bezapelacyjnie i nieodwołalnie trafiły na listę moich ulubionych. Tej atmosfery i wyobrażenia o koszmarach, stających się rzeczywistością nie da się zapomnieć. Książki rzucają na czytelnika czar i nie pozwalają się spod niego uwolnić jeszcze długi czas po zakończeniu lektury. Polecam, polecam, polecam!

Tytuł oryginału: Nevermore
Autor: Kelly Creagh
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 453

9 komentarzy :

  1. Haha. bardziej spodziewałam się, że skrytykujesz tę książkę, a tu taka niespodzianka ^^ Sięgnę po nią, dotąd miałam wątpliwości, ale teraz muszę się ich pozbyć i w końcu przeczytać :)
    Pozdrawiam, Patty z bloga pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? :D Mnie ta książka urzekła. Może to ze względu na obecność Poego, ale to nie zmienia faktu, że jestem nią zachwycona. Sięgaj, sięgaj, mam nadzieję, że Tobie także się spodoba ;)

      Usuń
  2. O, właśnie, chętnie bym po ten tytuł sięgnęła, jakoś wypadł mi on zupełnie z pamięci! Ale zachęciłaś mnie by poświęcić mu troszkę czasu, akurat cierpiałam na niemoc książkową - nie wiedziałam po który tytuł sięgnąć.
    http://leonzabookowiec.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przerwałam tę niemoc. Mam nadzieję, że Tobie także seria przypadnie do gustu ;)

      Usuń
  3. Wiele osób w blogosferze polecało tę serię, wiele osób osobiście mi ją "wciskało", ale mimo to... Nie wiem dlaczego, ale chyba nigdy się nie przekonam do tych książek...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam o tym, ale mam nadzieję, że uda mi się za niedługo przeczytać :)
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Swego czasu bardzo chciałam przeczytać tę książkę, ale potem o niej zapomniałam, bo moją uwagę przysłoniły mi inne nowości. Niemniej jednak, jak trafi się taka okazja to chętnie poznam "Nevermore".

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie pozostaje mi nic innego jak zapoznanie się z tą książką.Zwłaszcza,że tak szybko pochłonęłaś oba tomy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja na przykład nie wiedziałam, że tam jest coś o twórczości Poe'go, a mam tę książkę w planach już od jakiegoś czasu :) Lubię, kiedy w powieść wplatane są inne dzieła - czy to literackie, czy filmowe, czy po prostu muzyka. Zawsze wtedy mam ochotę poznać je bliżej :)

    OdpowiedzUsuń

Znasz już moje zdanie, teraz ja chciałabym poznać Twoje - wyraź opinię, zgódź się ze mną lub nie, podyskutuj, pożartuj. Zostaw po sobie ślad!