Nefmi na...

email Facebook GooglePlus Twitter Instagram

Wilk

A już niedługo...Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Wydawnictwo: W. A. B.
Ilość stron: 300

Margo Cook to zwyczajna nastolatka. Pewnego dnia przenosi się razem z rodzicami z Nowego Jorku do prowincjonalnego miasteczka Wolftown położonego w głębi olbrzymiej puszczy. Od przyjazdu dręczą ją koszmary, w których ucieka przez las przed groźnym prześladowcą. W szkole poznaje lekko zwariowaną Francuzkę Ivette, milczącego outsidera Maksa Stone'a oraz przystojnego sportowca Petera. Czy sny Margo mają jakiś związek z rzeczywistością? O czym nie mówi Max? Jaki mroczny sekret skrywa to ciche, senne miasteczko? Margo spróbuje rozwiązać zagadkę ciążącą nad Wolftown od kilkunastu lat. A kiedy na niebie pojawi się księżyc w pełni, nic już nie będzie takie jak przedtem...

"Proszę, zatrzymaj czas,
byśmy przeżyli to jeszcze raz,
Niech znów śpiewa dla nas las,
proszę, zatrzymaj czas..."

"Wilk" jest debiutem pani Miszczuk (autorki m.in. "Ja, diablica"), który napisała mając 15 lat, a wydała trzy lata później (2006 r.). Miałam już okazję czytać kilka książek tej autorki, więc chciałam zapoznać się również z tą. 

"Wilk" zebrał bardzo, bardzo dużo niepochlebnych recenzji. Jest również porównywany do "Zmierzchu" (może ze względu na zdanie na okładce "Sprawdź, co wydarzyło się przed Zmierzchem!"?), niektórzy uważają go po prostu za kopię powieści pani Meyer. Jednak nie jest to prawdą - książka pani Miszczuk ukazała się rok wcześniej niż historia Belli i Edwarda!

Zacznijmy od bohaterów. Wszyscy, od Margo i Maxa po Petera i Akiego, są niemiłosiernie przewidywalni i standardowi; nikt nie wyłamuje się z szablonu. Margo - nowa w szkole, wszędzie wtyka nos; Ivette - radosna i pozytywna przyjaciółka nowej; Max - mrukliwy, tajemniczy, niedostępny chłopak, który intryguję nową... Mam wymieniać dalej? Wolałabym nie, bo pewnie i tak się domyślacie, jak by to wyglądało.

"Czuję się jak powietrze. Jestem, ale mnie nie ma."

Fabuła także nie powala oryginalnością. Wiele wydarzeń z łatwością udało mi się przewidzieć. Niektóre sytuacje są tak nieprawdopodobne i naiwne, że szkoda gadać. Akcja rozwija się nierównomiernie: pierwsza połowa to głównie przemyślenia Margo (która swoją drogą, jest narratorką) na temat szkoły, Maxa, jej rodziców, narzekanie na brak prawa jazdy, zachwycanie się muzyką itp. Natomiast druga połowa już obfituje w wydarzenia i z całą pewnością mogę stwierdzić, że jest o niebo lepsza od pierwszej.

Zaletą książki jest język, prosty i zrozumiały. Pisarka wplotła w przemyślenia Margo humor i żarty, więc nie jest nudno. Nie znalazłam żadnych błędów rażących w oczy (może dlatego, że jest to drugie wydanie, już poprawione?).

Okładkę, która jest O-KRO-PNA, pozostawię bez większego komentarza (ta ze starszego wydania jest o wiele lepsza, mimo, że także nie powala). Ciekawym zabiegiem było umieszczenie w środku wkładki z rysunkami zwycięzców konkursu na najlepsze portrety bohaterów.

Podsumowując, książka mogłaby być o wiele lepsza; autorka sama napisała, że kiedy czytała drugie wydanie swojej debiutanckiej powieści, zapragnęła napisać ją od nowa. Mimo wielu niedociągnięć, uważam, że książka jest całkiem dobra, jak na debiut. Kolejne książki pani Miszczuk są znacznie lepiej skonstruowane i widać, że pisarka się rozwija. Z pewnością są lepsze debiuty, ale jeśli ktoś czytał już coś tej autorki, to polecam zapoznać się także z "Wilkiem".

Nefmi

~~~
Książka bierze udział w wyzwaniach:
CF - 2014 - logo