Nefmi na...

email Facebook GooglePlus Twitter Instagram

Zło

A już niedługo...Tytuł oryginału: Ondskan
Autor: Jan Guillou
Wydawnictwo: W. A. B.
Ilość stron: 384

Czternastoletni Erik jest bity przez sadystycznego ojca i nauczycieli, którzy nie potrafią w inny sposób zapanować nad młodzieżą. Nadzwyczajna inteligencja chłopca i umiejętność manipulowaniu ludźmi w połączeniu z wytrzymałością i tężyzną fizyczną szybko zjednują mu kolegów - staje się przywódcą szkolnego gangu.

Po odkryciu przestępczej działalności chłopców Erik trafia do prywatnej szkoły z internatem. Niestety, w nowym miejscu musi toczyć ciągłą walkę o przetrwanie w środowisku zdominowanym przez najstarszych uczniów, siłą wymuszających posłuch.

"Przemoc tkwi w głowach ludzi, a nie w zaciśniętych pięściach."

Jan Guillou jest niezwykle popularnym szwedzkim pisarzem (o którym wcześniej nie czytałam, czego bardzo żałuję), którego książki tłumaczone są na wiele języków. Znany przede wszystkim z serii o superagencie Carlu Hamiltonie, przedtem pracował jako dziennikarz. Ze względu na jeden ze swoich artykułów został nawet skazany na prawie rok więzienia! Powieść "Zło" została przełożona na kilkanaście języków i zdobyła wiele nagród, doczekała się także adaptacji teatralnej i filmowej.

Jak mnóstwo innych książek z mojej biblioteczki, tak i ta pochodzi z tzw. "taniej książki". Wypatrzyłam ją wśród wielu standardowych książek pojawiających się na takich stoiskach. Myślę, że uwagę w pierwszej chwili zwraca tytuł, krótki, dobitny i intrygujący, oraz okładka. A zaciekawienie potęguje tematyka, z którą jeszcze nie spotkałam się w literaturze.

"Bo trzeba ci wiedzieć, że ja się biłem, i biłem, i biłem przez całe swoje życie, a przynajmniej odkąd pamiętam. A jeśli człowiek coś takiego robił, to wie lepiej niż inni, że kiedy się już raz w to wdepnie, to nie będzie końca. Nigdy."

Przemoc. W domu, w szkole, na ulicy, wszędzie. Jest problemem, o którym rzadko mówi się głośno. Doświadcza jej Erik, chłopiec jakich pewnie wielu. Już od pierwszych stron, kiedy go poznajemy, widzimy, że jest nie tylko bity, ale także poniżany, a także jako szef gangu, sam bije i poniża. A przy tym jest niebywale inteligentny. . Co może wyniknąć z takiego połączenia w nowej szkole, w której panują zupełnie inne zasady? Jak dalej potoczą się losy Erika?

Nie ważne, czy autor zawarł tu własne wspomnienia, opowieści innych osób czy może po prostu jest wnikliwym obserwatorem. Ważne jest to, że historia jest niebywale autentyczna, sama miałam wrażenie jakby ktoś sam opowiedział mi swoje przeżycia. Jan Guillou stworzył piękną, przejmującą opowieść o chłopcu, który w dzieciństwie naprawdę wiele przeszedł. Jednak głównym tematem powieści jest zło. Erik próbuje odkryć, czym jest zło, czyniące takie zniszczenia. Temat niezwykle obszerny, ale świetnie wpleciony w fabułę i nadający jej ostateczny kształt.

"Jeśli tylko człowiek ma wystarczająco ważny powód, zniesie wszystko, co chcesz. To sprawa mózgu, a nie uczuć. To, co sprawia ból, to nie samo bicie, boli to, że jest się zmuszonym okazywać im posłuszeństwo, czołgać się przed nimi."

Na okładce widnieje pytanie "Czy można uciekać się do przemocy, by uniknąć przemocy?". Ten problem pisarz również poruszył w swojej powieści. Czy tylko przemoc fizyczna krzywdzi? Czy trudnym dzieciństwem można usprawiedliwić złe uczynki? Wreszcie, czy krzywdzący "tych złych" są dobrzy? Znów temat rzeka, który Jan Guillou świetnie rozwija.

Mimo, że powieść porusza wyjątkowo trudne tematy, lektura nie jest trudna. Przystępny język i jasne opisy z pewnością działają tu na jej korzyść. Może ktoś już się zorientował, że polecam tę książkę każdemu, bez względu na wiek i płeć. Jest po prostu fenomenalna, zmusza do refleksji i do końca trzyma w napięciu... Właściwie nawet dłużej, bo ja nadal myślę o tym, co mogło stać się z Erikiem później...

Nefmi

Książka bierze udział w wyzwaniach:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu;
Z półki.