Nefmi na...

email Facebook GooglePlus Twitter Instagram

czwartek, 16 października 2014

Anioł stróż

A już niedługo...Tytuł oryginału: The Guardian
Autor: Nicholas Sparks
Wydawnictwo: Świat Książki
Ilość stron: 463

Julie Barenson zostaje wdową w wieku dwudziestu pięciu lat. Wraz z pożegnalnym listem od męża, w którym Jim obiecuje, ze zawsze będzie jej aniołem stróżem, otrzymuje nieoczekiwany prezent - szczeniaka niemieckiego doga. Kobieta daje psu na imię Śpiewak.

Mijają cztery samotne lata. Julie stopniowo dojrzewa do nowych miłości i zaczyna przyjmować zaproszenia na randki. O jej względy zabiega przystojny i pewny siebie Richard. Choć zachowuje się jak prawdziwy dżentelmen, Śpiewak go nie akceptuje. Wielką sympatią darzy natomiast najlepszego przyjaciela zmarłego, nieśmiałego Mike'a, który skrycie kocha się w jego pani. Po pewnym czasie zachowanie jednego z adoratorów tak bardzo niepokoi Julie, ze daje mu kosza. Opętany obsesyjną zazdrością mężczyzna, który skrywa mroczną tajemnicę, zamienia życie bohaterki w koszmar...

"Zabawne, że można znać kogoś od lat, a mimo to stale odkrywać w nim coś, czego się przedtem nie zauważało."

Wiecie co? Mimo ogólnej opinii, że książki pana Sparksa są kiepskie i wszystkie pisane na jedno kopyto (z czym niestety, czasem muszę się zgodzić... Ale tylko czasem!), to bardzo lubię po nie sięgać. Są... odprężające.

Nicholas Sparks jest jednym z najbardziej znanych amerykańskich powieściopisarzy. Ma na koncie ponad 15 książek, które zostały przetłumaczone na 33 języki!

"(…) trzeba skoncentrować się na przyszłości, a nie przeszłości, ponieważ tylko ona jest do wzięcia."

Historia raczej nie jest oryginalna. Postaci też nie powalają, chociaż... Do niektórych od razu czujemy sympatię, do innych niechęć, więc tragiczne nie są. Niestety, niewiele się o nich dowiadujemy - jedynie czym się zajmują zawodowo, zdawkowo poznajemy ich historię i uczucia niezbędne do kolejnego wydarzenia. Poza tym niewiele. Jednak mimo to, bardzo polubiłam Mike'a, był chyba najlepszym bohaterem, ale... gdzieś w połowie autor po prostu go "odsunął" i Mike nie miał już większego wpływu na fabułę (bo pocieszanie Julie raczej nie można do tego zaliczyć).

Język - prosty. Zaskakujących zwrotów akcji - brak. To znaczy, teoretycznie były, ale wszystkiego domyśliłam się wcześniej. Chociaż myślę, że to mógł być efekt zamierzony - czytelnik wie, co się stanie i w myślach klnie na te podróbki istot ludzkich, które robią same głupoty i nie myślą nad konsekwencjami swoich działań. I są niedomyślne i nieprzewidujące. Swoją drogą, gdyby nie jedna policjantka (oficjalnie stażystka, jeszcze "zdobywająca ostrogi"), to wszyscy w tym Svansboro by poginęli...

"- Zawsze jest jakiś wybór. Tylko czasami ludzi podejmują złą decyzję."

No, i jest trochę sentencjonalnie (patrz: powyżej), ale to można przeżyć. Ciekawym aspektem jest okładka. Sądząc po zdjęciu, znajduje się na nim jakiś terier lub jego podróbka. Szczegół, że w książce występował dog niemiecki! Na szczęście, to tylko jedno takie wydanie.

Podsumowując, książki Sparksa nie zmienią Waszego życia. Nie wpłyną znacząco na Wasz światopogląd, sens życia czy zachowanie. Jednak mają w sobie to COŚ. Są ciekawe, mimo możliwości przewidzenia wydarzeń, trzymają w napięciu, są łatwe w odbiorze i bez względu na objętość, czyta się je szybko. Czyli... są świetne do poczytania po męczącym dniu, kiedy nie ma siły na nic ambitniejszego. I właśnie na takie nagłe sytuacje je polecam!

Książka bierze udział w wyzwaniach:
Czytam opasłe tomiska;
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu;
Z półki.

3 komentarze :

  1. Czytałam już dość dawno temu, gdzieś w gimnazjum chyba. Podobało mi się wtedy :), ale wtedy lubiłam takie bardziej kobiece czytadła :). Potem mi przeszło. Podobnie z fantastyką. Teraz się tylko czasem na jakieś skuszę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też powoli książki pana Sparksa przestają podobać, ale może jeszcze po jakieś sięgnę... Nie są w końcu takie złe ;)

      Usuń
  2. Przeczytam, jak tylko znajdę ją w ciemnych zakamarkach biblioteki, gdzie kurzy się większość dzieł pana Sparksa :p

    namalowac-swiat-slowami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Znasz już moje zdanie, teraz ja chciałabym poznać Twoje - wyraź opinię, zgódź się ze mną lub nie, podyskutuj, pożartuj. Zostaw po sobie ślad!