Nefmi na...

email Facebook GooglePlus Twitter Instagram

piątek, 10 października 2014

"Ad rem..." ~ Blogowe znajomości


W ubiegły piątek pojawił się post z serii "Realta refero...", dlatego dziś czas na dyskusję. Postanowiłam w niej poruszyć temat znajomości, które zawierane są przez Internet...

Często słyszę o blogerach, którzy ze względu na podobne zainteresowania, zaglądają do siebie regularnie, piszą ze sobą, wymieniają się opiniami, czyli... robią to, co normalni znajomi. 

Taka osoba, z którą piszemy, nie jest już po prostu nieznajomym, siedzącym "po drugiej stronie". Staje się realna, dowiadujemy się o niej więcej, lepiej ją poznajemy. Moim zdaniem, taka relacja z czasem może przerodzić się w coś trwalszego... i nie skończyć się tylko w sieci!

Uważacie, ze przyjaźń przez Internet, między dwoma wcześniej obcymi sobie osobami, jest możliwa? Słyszeliście o takich przypadkach? A może sami macie takiego przyjaciela?

9 komentarzy :

  1. Ja przez długi czas maiłąm takiego przyjaciela. Niestety, jakiś rok temu doszło między nami do nieporozumień i kontakt się urwał, ale to nie zmienia faktu, iż taka przyjaźń ma prawo bytu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda. A próbowałaś odnowić tę znajomość? Czy uznałaś, że możesz żyć bez tego kontaktu? ;)

      Usuń
  2. Może przyjaźń nie do końca, ale miła znajomość zdecydowanie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :) do przyjaźnie potrzeba chyba czegoś więcej, a przynajmniej ja potrzebuję bliższej zażyłości, ale sympatyczna znajomość jest jak najbardziej możliwa :)

      Usuń
    2. Cóż ja słyszałam nawet o przyjaźniach, zwłaszcza kiedy ci blogerzy mieszkali w tej samej miejscowości albo gdzieś niedaleko od siebie ;)

      Usuń
  3. Przyjaźń to za dużo powiedziane, ale zgadzam się z komentarzami powyżej - miła znajomość jak najbardziej :) Zdarzyło mi się nawet mieć taką koleżankę, a także kolegów, co prawda po jakimś czasie kontakt się urwał, ale trwał dość długo i przyjemnie się pisało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam powyżej, słyszałam nawet o przyjaźniach, choć myślę, że mnie również potrzebny byłby nie tylko wirtualny kontakt.
      A próbowałaś go odnowić? Czy po prostu pogodziłaś się z tym, że się urwał i stwierdziłaś, ze możesz z tym żyć? ;)

      Usuń
  4. Ja poznałam Justynę przez internet. Prawie codziennie piszemy ze sobą. Mamy wspólne pasje. Świetnie się rozumiemy, ale nie nazwałabym tego przyjaźnią. Raczej dobrą znajomością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś będzie przyjaźnią! Może będziecie miały okazję się spotkać i poznać bliżej ;)

      Usuń

Znasz już moje zdanie, teraz ja chciałabym poznać Twoje - wyraź opinię, zgódź się ze mną lub nie, podyskutuj, pożartuj. Zostaw po sobie ślad!