Nefmi na...

email Facebook GooglePlus Twitter Instagram

wtorek, 9 września 2014

Deklaracja

A już niedługo...Tytuł oryginału: The Declaration
Autor: Gemma Malley
Wydawnictwo: Wilga
Ilość stron: 311

A gdybyście wy byli nadmiarami w świecie legalnych ludzi?
Gdybyście nie mieli prawa żyć.
Gdybyście byli zamknięci w zakładzie dla nadmiarów i nie znali świata za murami.
Gdybyście uwierzyli, że nie macie żadnych praw i możecie tylko służyć innym.

A gdyby wtedy zjawił się ktoś, kto opowiedziałby wam o prawdziwym życiu. Gdyby przekonał was, że Ziemia jest dla wszystkich ludzi, a wy nie jesteście nadmiarami, skoro ktoś was kocha i potrzebuje...

Czy tak będzie wyglądać świat w przyszłości?

"Nadmiar to coś zbędnego. Niepotrzebnego. Nie można być nadmiarem, jeśli ktoś cię potrzebuje. Nie można być nadmiarem, jeśli ktoś cię kocha."

Ten sam świat. Nowe zasady. Tabletki na Długowieczność oddaliły od ludzi widmo śmierci. Jednak ze względu na nie, nie ma już dzieci. A przynajmniej nie powinno być... Niektórzy złamali Deklarację i za wszelką cenę ukrywają swoje potomstwo. Bo to, co się dzieje z nadmiarami po schwytaniu, nie jest przyjemne...

Anna jest jednym z tych "szczęśliwych" nadmiarów - zamiast zostać uśpiona, po złapaniu trafiła do miejsca, gdzie takich jak ona uczy się nienawiści do siebie i rodziców, oraz przygotowuje do usługiwania "legalnym". Dziewczyna wierzy we wszystko, czego ją tam uczą. Do czasu... Wszystko się zmienia, kiedy w zakładzie pojawia się Peter, który oznajmia, że zna jej rodziców...


"Wiem, że musimy cieszyć się każdą chwilą, bo nie będziemy tutaj wiecznie. I nawet nie chciałabym żyć wiecznie, bo kiedy mamy pewność, że coś się skończy, to bardziej to doceniamy, chcemy smakować każdy moment."

Motyl otoczony drutem kolczastym raczej nie jest typowym motywem okładki. Dlatego, właśnie okładka w pierwszej chwili zwraca uwagę - ja wypatrzyłam ją w taniej książce i mnie naprawdę urzekła. A kiedy przeczytałam opis, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Jednak, czy książka jest tak dobra na jaką się zapowiada? I tak, i nie.

Tak, ponieważ występują w niej świetnie wykreowane postaci. Jeśli przeczytaliście trochę wydanych ostatnio książek młodzieżowych o przyszłości, na pewno rzucił(a) się Wam z oczy główny(a) bohater(ka). Od początku zbuntowany/a, walczy z władzą, systemem czy czymkolwiek innym. Tutaj jest inaczej. Anna wierzy we wszystko, co mówią jej instruktorzy w zakładzie, wykonuje wszystkie polecenia - stara się zostać tzw. "wartościowym zasobem". Zmianę jej podejścia zaczyna zmieniać dopiero Peter, i to nawet nie sam. Nie jest to stereotypowa kreacja protagonisty (co bardzo mi się to spodobało) i z pewnością działa na korzyść powieści.

"Ale czy spadanie było takie złe? Czy lepiej ujrzeć szczyt, choćby przez chwilę, niż nigdy nie spróbować? A (...) im wyżej zdołasz się wspiąć, z tym większej wysokości będziesz spadać..."

Nie, ponieważ miejscami się nudziłam. Pierwsza połowa "Deklaracji" skupia się na Annie, jej miejscu w zakładzie dla nadmiarów, wspomnieniach, obowiązkach i problemach, przemyśleniach i planach. Dopiero później akcja przyśpiesza i zaczyna się robić naprawdę ciekawie. Nie zirytowało mnie to jakoś ogromnie (choć zirytowało), ale niektórym może przeszkadzać taki nierównomierny rozwój wydarzeń.

Jednak mimo tej jednej wady, myślę, że książka jest warta uwagi, zwłaszcza osób, które podobnie jak ja, czytają głównie fantastykę. "Deklaracja" nie zmieniła mojego życia, ale przystępny język i ciekawa, wciągająca fabuła, sprawiła, że odpoczęłam  podczas jej lektury. Tak więc, polecam ją osobom, które szukają lekkiej książki na jeden, góra dwa wieczory.


Książka bierze udział w wyzwaniach:
Czytam fantastykę;
Czytam opasłe tomiska;
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu.

14 komentarzy :

  1. Muszą w końcu przeczytać "Deklarację" ;)
    już tak długo mam na nią ochotę, a dalej tego nie zrobiłam

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się dobre czytadło. Jak gdzieś znajdę, nikt mnie nie powstrzyma :)

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam, że bardzo podobała mi się ta książka kiedy ją czytałam:) Okładka jest bardzo ładna i dopracowana, zdecydowanie to duży plus dla tej pozycji (biorąc pod uwagę iż w ostatnim czasie okładki są robione jakby "na szybko" często nie nawiązując do tematu książki). Z chęcią wrócę do tej serii i zaopatrzę się w kolejne tomy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, okładka rzeczywiście jest świetna - dopracowana i nawiązuje do fabuły ^^
      Też chciałabym do niej wrócić i jeśli tylko natknę się na kolejny tom, nie będę się wahać :)

      Usuń
  4. Mnie "Deklaracja" nie nudziła i od samego początku bardzo urzekła. Trafiła do mnie w chwili, gdy myślałam, że w temacie dystopii nie można już powiedzieć niczego nowego. Ta książka mnie zdziwiła, jest kolejnym ciekawie opisanym światem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie sądziłam, że w tym gatunku może się jeszcze pojawić coś nowego. Ale jednak... ;)

      Usuń
  5. bardzo fajna okładka i ciekawa fabuła, więc nie mówię nie, bo mimo wad chciałabym zobaczyć jak ja ją odbiorę

    OdpowiedzUsuń
  6. Okładka faktycznie jest ciekawa :)
    A co do samej książki - brzmi ciekawie, nawet z tym spokojniejszym wstępem, ale chyba nie znajdę dla niej czasu. I wcale nie dlatego, że "Deklaracja" nie zmieniła Twojego życia - lubię lekkie książki, ale po prostu mam tysiące innych tytułów w planach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię czasem sięgnąć po coś lżejszego ;)
      A co do Twoich planów czytelniczych - mam to samo! Tyle książek, które chciałabym przeczytać... I ciągle wydają nowe!

      Usuń
  7. Sama fabuła wydaje się być całkiem interesująca. Może kiedyś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cześć, nominowałam cię do LBA! Jeśli masz ochotę, to zapraszam do mnie po więcej informacji :)

    http://wiecznie-zaczytana-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, postaram się niedługo odpowiedzieć na Twoje pytania ;)

      Usuń

Znasz już moje zdanie, teraz ja chciałabym poznać Twoje - wyraź opinię, zgódź się ze mną lub nie, podyskutuj, pożartuj. Zostaw po sobie ślad!