Nefmi na...

email Facebook GooglePlus Twitter Instagram

środa, 16 lipca 2014

Dni krwi i światła gwiazd

Tytuł oryginału: Days of Blood and Starlight
Autor: Laini Taylor
Wydawnictwo: Amber
Ilość stron: 349

Na całym świecie muzea historii naturalnej donoszą o tajemniczych włamaniach. Uskrzydlone armie przekraczają portal dzielący ich świat od naszego. 
Odwieczna wojna wybucha ze straszliwą siłą.
A ci, którzy tak bardzo się kochają, stoją po przeciwnych stronach…

Siedemnastoletnia Karou, utalentowana artystka i uczennica tajemniczego Dealera Marzeń, znalazła wreszcie odpowiedź, której tak długo szukała. Już wie, kim jest – i czym jest. Lecz ta wiedza niesie następną prawdę, której z całego serca chciałaby zaprzeczyć: że kocha wroga i że jej ukochany ją zdradził. A świat zapłaci za to krwawą cenę...

Teraz Karou musi wybrać ostatecznie, kim chce być. I zdecydować, jak daleko się posunie, by pomścić swoją rasę.

Tymczasem Akiva bez wytchnienia szuka Karou, bez której nie potrafi już żyć. I prowadzi własną walkę: o odkupienie i o nadzieję.

Lecz czy jakakolwiek nadzieja ocaleje z popiołów ich zniszczonych marzeń?


"Dawno, dawno temu,
anioł i diablica trzymali w dłoniach
rozwidloną kostkę życzeń. 

Kiedy pękła, 

świat rozpadł się na dwoje." 

Tymi słowami zaczyna się kontynuacja "Córki dymu i kości" (KLIK). Pierwsza część pozostawia po sobie niedosyt i wiele tajemnic, nie mówiąc już o tym, że zakończenie jest niezwykle smutne. "Dni krwi i światła gwiazd" już od samego początku trzymają czytelnika w napięciu...

Akcja na dobre przenosi się z Pragi do Eretz, równoległego świata, w którym od lat trwa wojna między chimerami a serafinami. Jednak szala zwycięstwa przechyla się na stronę tych drugich, kiedy ginie Brimstone - uzdrowiciel, wskrzesiciel chimer. Ale jest jeszcze nadzieja: dziewczyna, której imię właśnie to znaczy... Karou była wychowanką Brimsotne'a, a teraz przejęła jego obowiązki. Jednak czy to była dobra decyzja?

"Jedyną nadzieją jest nadzieja."

Jestem naprawdę oczarowana wizją świata stworzonego przez panią Taylor. Pamiętam, jakie wrażenie wywarła na mnie część pierwsza, barwne opisy Pragi, świetnie oddane uczucia bohaterów. Tutaj dochodzą jeszcze niesamowite opisy egzotycznej przyrody i miast w Eretz. Wspominałam już w pierwszej recenzji o moim podziwie dla autorki ze względu na wykorzystanie tak nietypowych postaci - chimer i serafinów - o których wcześniej niewiele słyszałam. 

Jest wielu bohaterów. Głównymi są oczywiście Karou i Akiva, jednak są jeszcze przyjaciele dziewczyny ze świata ludzi: Zuzana i Mik; chimery, które ocalały z rzezi dokonanej przez serafinów i sami serafinowie i bardziej i mniej ważni dla fabuły. Mamy tutaj narrację trzecioosobową, dzięki czemu możemy poznać uczucia każdego z bohaterów. A wszyscy są tak różni! Mają inne cele, marzenia, przeszłość. Inne charaktery i uczucia. Jest to ogromny plus, ponieważ mamy okazję ich lepiej poznać i polubić bądź znienawidzić...

"(...) wspomnienia są jak muchy, można je odgadnąć, ale nic ich nie powstrzyma przed powrotem."

Bardzo podoba mi się styl autorki. Ma lekkie pióro, jednak świetnie potrafi oddać nawet najdrobniejsze szczegóły. A kiedy opisywała uczucia, to miałam wrażenie jakbym sama ich doświadczała. Akcja nie pędzi na złamanie karku, jednak myślę, że tutaj jest to ogromną zaletą. Powieść wydaje się być przesiąknięta smutkiem i melancholią, co uzupełnia jeszcze nagminny sarkazm Karou.

Co do okładki to uważam, że ta z pierwszego tomu była o niebo lepsza. Jednak ta również nie jest zła. Chociaż mogli sobie darować cytat z New York Times'a. 

"(...) ich świat był cyklonem rozpaczy, a oni utknęli pośrodku, w złudnej ciszy, która pozwalała im zapomnieć raz na jakiś czas, ze wokół kłębi się śmiertelny wir nienawiści, który ich też w końcu dopadnie. Nienawiść była wszędzie, była wszystkim, a oni byli głupi, jeśli wierzyli, że mogą opuścić swoją maleńką enklawę i nie wpaść w odmęty jak każde inne żywe stworzenie w Eretz."

"Dni (...)" bardzo mi się podobały. Codzienność zniszczonego wojną Eretz wciągnęła mnie bez reszty i ani się obejrzałam, a czytałam epilog. Kontynuacja nie jest lepsza od pierwszej części, ale niewiele jej brakuje i uważam, ze jest naprawdę warta uwagi. Polecam!

Nefmi

~~~
Książka bierze udział w wyzwaniach:
CF - 2014 - logo

6 komentarzy :

  1. Kurczaczki a ja nie mogę nigdzie znaleźć tej części.;/ Musze w końcu ją jakoś dorwać :)
    Pozdrawiam,
    Natalia :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swoją kupiłam w Dedalusie koło grudnia, ale kiedy ostatnio tam byłam nadal stała na półce, więc może tam poszukasz? :)

      Również pozdrawiam!

      Usuń
  2. TA SERIA JEST NIEBIAŃSKA *.* dosłownie i w przenośni ;) nie mogę się doczekać trzeciej części po polsku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie podsumowane ^^ Ja też, tylko coś nie widzę jej w zapowiedziach wydawnictwa :c W oryginale została wydana już w kwietniu, więc mam nadzieję, że u nas również niedługo się pojawi :)

      Usuń
    2. I mam nadzieję, że zdecydują się zachować oryginalną okładkę, bo jest cudna ^^ W sumie to tę część również mogliby wydać po raz drugi w oryginalnej okładce :)

      Usuń
  3. Kurczę, tyle się już maczytałam świetnych recenzji i o "Dniach (...)" i o "Córce (...)", że muszę je w końcu kupić.

    Poza tym, świetna recenzja, która jeszcze bardziej mnie zachęciła ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Znasz już moje zdanie, teraz ja chciałabym poznać Twoje - wyraź opinię, zgódź się ze mną lub nie, podyskutuj, pożartuj. Zostaw po sobie ślad!