Nefmi na...

email Facebook GooglePlus Twitter Instagram

niedziela, 6 kwietnia 2014

Bezimienna

Bezimienna - Hanri MagaliAutor: Hanri Magali
Wydawnictwo: Świat Książki
Ilość stron: 336

Pewne zwariowane małżeństwo adoptuje kilkunastoletnią Zuzannę. Nieśmiała i zakompleksiona dziewczyna nie może odnaleźć się w małym miasteczku i nowej szkole...

Stopniowo odkrywa, że nie jest taka jak jej rówieśnicy - widzi rzeczy, których inni nie dostrzegają; zaprzyjaźnia się z ekscentryczną zielarką; ma niezwykły kontakt z otaczającą ją przyrodą, a pewnego dnia trafia do antykwariatu, gdzie odnajduje tajemniczą księgę, którą tylko ona potrafi odczytać...

Ale czy poradzi sobie z wydarzeniami, które przerastają zwykłą nastolatkę?
"(...)czy ludzie, znużeni szarą codziennością i pragnący jakiejś odmiany, chociaż raz pomyśleli o tym, że ta zmiana może być na gorsze. Nie (...) każdy spodziewa się przede wszystkim poprawy swojej sytuacji życiowej. Niewiedza jest czasem prawdziwym błogosławieństwem."

Hanri Magali to pseudonim polskiej autorki Haliny Pawłowskiej-Mirga. Podejrzewam, że jest to jej pierwsza książka (niestety, nie mogę znaleźć żadnych bliższych informacji). Na książkę natrafiłam jakiś czas temu, urzekła mnie okładka i zaintrygował tytuł, więc ją kupiłam. Potem przeleżała jakiś czas na półce, aż ostatnio postanowiłam się za nią zabrać.

Główną bohaterką jest Zuzanna Niedzielska, sierota, która po 15 latach życia w sierocińcu zamieszkała z ciocią i wujkiem Piątkowskimi (co do nazwisk, to autorka się nie wysiliła), jak nazywa rodziców zastępczych oraz z psem Miśkiem i... krukiem Maćkiem. Towarzyszy jej niesamowity dar, o którym nic nie wie. Musi także zmierzyć się z tajemnicą swojej przeszłości, która nawiasem mówiąc, jest bardzo prosta do rozwiązania jak i skrytą zielarką, mieszkającą w sąsiedztwie. Otaczający Zuzę świat odkrywa przed nią swoje sekrety...

"-Naucz się, że nawet w chaosie jest jakiś porządek. Możemy go nie zauważać, ale on jest. Robisz coś pod wpływem emocji, a później tego żałujesz. Czasem, jeśli masz szczęście, pojawia się możliwość naprawienia głupstwa, które popełniłaś."

Początek nie jest zachęcający. Banalny język i bardzo, bardzo leniwa akcja nie przekonują do kontynuowania lektury. Mniej więcej w połowie książki zaczyna się wreszcie coś dziać, a język już się tak nie rzuca w oczy (pewnie się już przyzwyczajasz). Historia mogłaby być ciekawa, jednak myślę, że jej możliwości nie zostały w pełni wykorzystane przez autorkę. A szkoda, bo z opisu zapowiadało się naprawdę nieźle...

Bohaterka jest... nijaka. Ot, zwykła nastolatka, która odkrywa, że ma pewne niestandardowe umiejętności. O jej przeszłości, wokół której kręci się cała fabuła, nie wiadomo zbyt wiele, a wszystko wyjaśnia się pod koniec, jednak ja już w połowie książki domyślałam się, kim ona jest i niestety, moje przypuszczenia się sprawdziły...

"-W życiu dzieją się takie rzeczy, że najlepszym baśniom do nich daleko."

Jak pisałam, spodobała mi się okładka, jest bardzo dobrze wykonana i świetnie pasuje do treści książki.

Biorąc pod uwagę całość, książka nie jest zła, jednak chyba dla dziewcząt młodszych ode mnie :) Język jest prosty, a litery dość duże, co wskazuje, że odbiorcą powinien być raczej jakiś dziesięciolatek, choć zakwalifikowano ją jako młodzieżową... Jednak myślę, że nawet miło spędziłam z nią czas i mimo swoich wad, jest całkiem niezła. Prawdę mówiąc, chętnie przeczytałabym kontynuację, jednak raczej się na nią nie zapowiada, chyba że jej pisanie zajmuje autorce trzeci rok :-D

Nefmi

~~~
Książka bierze udział w wyzwaniach:
CF - 2014 - logo

5 komentarzy :

  1. A szkoda, bo wydawało sie, że wydarzy się coś ciekawego. Lubię przeczytac taką młodzieżową książkę dla totalnego relaksu, łatwego czytania bez myślenia, ale nie lubię w książkach dziecinności.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka od paru dobrych lat leży na mojej półce i się kurzy. Po twojej recenzji wnioskuję, że poleży sobie jeszcze troszkę, gdyż nijak nie ciągnie mnie by się z nią bliżej zapoznać. Niemniej jednak zaskoczyłaś mnie informacją, że jej autorką jest Polka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też to zdziwiło. W miejscu, gdzie jest napisane kto robił okładkę, redagował itd. jest zupełnie inne nazwisko autorki niż na okładce, a poza tym akcja dzieje się w miejscowości zwanej Witoszynkiem, co raczej nie brzmi jakoś egzotycznie :-)

      Usuń
  3. Cześć, nominowałam Cię do Liebster Blog Award:) Szczegóły tu: http://zakochana-w-ksiazkach-i-w-czekoladzie.blogspot.com/2014/04/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, postaram się odpowiedzieć w wolnej chwili :)

      Usuń

Znasz już moje zdanie, teraz ja chciałabym poznać Twoje - wyraź opinię, zgódź się ze mną lub nie, podyskutuj, pożartuj. Zostaw po sobie ślad!