Nefmi na...

email Facebook GooglePlus Twitter Instagram

niedziela, 28 lutego 2016

"English Matters" nr 56/2016 styczeń/luty

Ostatnio książki czytam jedynie podczas podróży tramwajem. Nie zawsze kończy się to dobrze, bo kilka razy tak się zaczytałam, że omal nie przegapiłam swojego przystanku. Jednak "English Matters" czytałam na spokojnie, w domu i myślę, że dobrze zrobiłam - gdybym wzięła gazetę "na drogę", z pewnością nie wysiałabym na swoim przystanku :)
Numer już na pierwszy rzut oka wydał mi się ciekawy i z radością mogę powiedzieć, że się nie pomyliłam.

Choć zaczęło się nieszczególnie - na początek kilka "interesujących faktów" o Polsce. Nie wiem, kto tak to nazwał, bo mamy jedynie krótką notkę o Mateuszu Piesiak, młodym fotografie i trzy zdjęcia, zatytułowane "Polska w obrazach". Myślę, że skoro już zaczęli coś robić w tym temacie, to można by się bardziej postarać...

Potem na szczęście jest już tylko lepiej. Tuż po dziale "This and That" zamieszczono opowiadanie, które zwyciężyło w konkursie - Of a Girl Who Found Her Way Home Back. Trochę kojarzy mi się z "Alicją w Krainie Czarów", ale myślę, że lepiej będzie jeśli zapoznacie się z nim sami.


Ostatnio była J.K.Rowling, teraz artykuł w dziale "People and Lifestyle" poświęcono Angelinie Jolie (A Private Life on Public View). Życie i kariera aktorki były niezwykle barwne i obfitujące w wydarzenia. I choć nie jestem jakąś szczególną fanką, to muszę przyznać, że miło było się czegoś o Angelinie.


Następnie zainteresował mnie artykuł Erasmus Experience. Sama biorę udział w mini wersji tego projektu (może w przyszłości uda mi się wyjechać w ramach tego "pełnego"?), więc ucieszyła mnie możliwość dowiedzenia się o nim czegoś więcej i przeczytania o doświadczeniach dwóch uczestniczek. To musi być naprawdę niesamowita przygoda :)


W dziale "Culture" moją uwagę przyciągnął tekst zatytułowany Mysterious Scotland. Marzę, żeby kiedyś do Szkocji pojechać. A artykule skupiono się na zabytkach, ale nie tych oczywistych - przeczytamy raczej o miejscach tajemniczych i trochę strasznych. Stare legendy, zamki i duchy w nich straszące. Czego chcieć więcej?


Na pewno się zdziwicie - do Manchesteru też chciałabym pojechać :) Przedsmak tego, co może mnie tam czekać dał mi artykuł Get Ready for Manchester. "English Matters" przyjrzał się miastu i odnalazł kilka ciekawostek, które czynią je niezwykłym.

Niewiele brakowało, a przegapiłabym reklamę wydawnictwa Edgard, które poleca dwie książki po angielsku dla młodzieży. Znajdziecie je TUTAJ i TU. Nie powiem, wydają się być ciekawe, a i cena nie jest wygórowana. Może sobie sprawię chociaż jedną ;)
~~~
Cóż mogę jeszcze napisać... Polecam, polecam, polecam Wam magazyny "English Matters". Nie dość miło spędzicie czas i dowiecie się wielu ciekawych rzeczy, to jeszcze podciągniecie swój angielski. 

Za krótką wyprawę do Szkocji i Manchesteru dziękuję wydawnictwu Colorful Media!

4 komentarze :

  1. Angelina Jolie to moja ulubiona aktorka i czytam o niej wszystko, co wpadnie mi w ręce! Muszę kupić tą gazetę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi kilka razy zdarzyło się przejechać nie jeden, a trzy lub cztery przystanki dalej, na pętlę, bo tak się zaczytałam. Potem miałam problem, żeby wrócić do domu, zwłaszcza wieczorem – dlatego książki zostawiam sobie na podróż pociągami lub na zimne, deszczowe wieczory :) Chociaż gdybym przegapiła stację, to nie byłoby ciekawie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, ja pociągami raczej nie podróżuję, więc pozostają mi tramwaje i autobusy. Szczęśliwie do pętli mam bodajże 3 przystanki od mojego, więc z powrotem nie miałabym problemu ;)

      Usuń

Znasz już moje zdanie, teraz ja chciałabym poznać Twoje - wyraź opinię, zgódź się ze mną lub nie, podyskutuj, pożartuj. Zostaw po sobie ślad!