Nefmi na...

email Facebook GooglePlus Twitter Instagram

czwartek, 18 lutego 2016

"Wróć, jeśli pamiętasz" Gayle Forman


Od tragicznego wypadku, w którym Mia straciła rodzinę, minęły 3 lata. 3 lata, od kiedy postanowiła żyć dalej i obudziła się ze śpiączki. 2 i pół roku, od kiedy zniknęła z życia Adama...

Teraz żyją na dwóch końcach Ameryki - Adam jest rockmanem, idolem tysięcy osób na całym świecie, co dzień rozchwytywany przez dziennikarzy i paparazzi, Mia natomiast spełnia się jako wiolonczelistka, podróżuje i gra koncerty, równie znana co Adam, choć zupełnie innej grupie osób. Wręcz niemożliwym wydaje się ich przypadkowe spotkanie w Nowym Jorku, jednym z największych i najludniejszych miast świata. A jednak. Ale czy jest jeszcze szansa na odbudowanie tego, co kiedyś między nimi było?

"- Mówiłaś, że mnie  n i e n a w i d z i s z.

(...)
- Wiem. Musiałam kogoś nienawidzić, a ciebie kocham najmocniej, więc padło na ciebie."

Nowy Jork. Miasto, które nigdy nie śpi. Tam na nowo zaczyna się historia Mii i Adama. Tam ma miejsce akcja "Wróć, jeśli pamiętasz". Niezręczne milczenie, mimo tylu słów, które oboje chcieliby wypowiedzieć, staje się powodem, dla którego Mia decyduje się pokazać Adamowi swoje ulubione zakątki. Podróż po mieście, stanie się dla nich także podróżą do przeszłości, z którą w końcu będą musieli się zmierzyć.

Jak może pamiętacie, narratorką pierwszej części była Mia. Tutaj, co było dla mnie miłym zaskoczeniem, mamy okazję "zobaczyć" wszystkie wydarzenia oczami Adama. I co ciekawe, wraz z nim wracamy do chwil sprzed i po wypadku. W recenzji pierwszej części narzekałam, że Mia po prostu relacjonowała wydarzenia, nie było w niej emocji. I prawdę mówiąc, praktycznie się nie zmieniła. Za to Adam w roli narratora sprawdza się rewelacyjnie. Czytelnik autentycznie czuje, rozdzierający go smutek po stracie najpierw Kat, Denny'ego i Teddy'ego, którzy byli dla niego jak rodzina, a później Mii, która zdecydowała się zacząć wszystko od nowa.

"Budząc się rano, powtarzam sobie: 'To tylko jeden dzień, jeden dwudziestoczterogodzinny odcinek czasu, który musisz przetrwać'."

Mimo, że Adam spełnił swoje marzenia - gra, tworzy muzykę, on i jego zespół są sławni - nie potrafi się tym cieszyć. Odejście Mii bez słowa go zniszczyło, nagle wszystko przestało mieć sens. Z każdej strony wylewa się jego rozgoryczenie i złość, które są jedynie zasłoną dla cierpienia i samotności. Nie wiem, czy autorce coś nie wyszło, czy to było zamierzone, ale paradoksalnie, Adam przeżył te wszystkie wydarzenia o wiele bardziej i mocniej niż Mia.

W książce poruszone zostają dwa wątki, o których warto wspomnieć. Po pierwsze, życie w showbiznesie - wzloty i upadki zespołów i artystów, wady i zalety. Zauważyliście pewnie, że Adam się "wypalił" i takie życie zaczęło go męczyć. Jednak nie zostało to przedstawione w jakikolwiek oryginalny sposób - pisarka wykorzystała te same banalne zdarzenia i stereotypy, co w wielu innych powieściach tego typu. Podobnie drugi wątek, mianowicie bezwzględne media, które zrobią wszystko, aby zdobyć "gorący" temat. Jasne, zostało to przedstawione dobrze, ale ja czuję niedosyt - myślę, że można by poświęcić temu trochę więcej miejsca.

"Przed 'później' jest 'teraz', którym należy się zająć."

Pisałam, że "Zostań, jeśli kochasz" nie jest genialna, a jedynie warta uwagi. Mogłabym to samo napisać o "Wróć, jeśli pamiętasz". Choć jest zdecydowanie lepsza i bardziej dopracowana od prequelu, również nie powala. Jednak prosty język, sprawia, że jest to lektura szybka i raczej przyjemna. Jeśli będę miała okazję, to na pewno przeczytam inne książki pani Forman, ale wątpliwym jest abym wróciła do tej dylogii.

Tytuł oryginału: Where She Went
Autor: Gayle Forman
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Ilość stron: 288

10 komentarzy :

  1. Oo, czyli jednak nie jest taka zła... a zresztą zobaczę, bo już w środę dostanę od koleżanki egzemplarz, na który bardzo długo czekałam. O Gayle Forman mam bardzo mieszane uczucia - od "Zostań jeśli kochasz", które było średnie, po fragmenty, które niesamowicie mi się podobały... więc teraz zobaczymy, jakie będę miała uczucia ^^
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na recenzję okropnego 'Bursztynowego dymu'!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro czytałaś pierwszą część to myślę, że warto zakończyć tę historię ;)

      Również pozdrawiam i dziękuję, zajrzę, jak tylko znajdę chwilkę!

      Usuń
  2. Czytałam kiedyś "Zostań, jeśli kochasz" i lektura jakoś mnie nie porwała, mogę nawet powiedzieć, że się na niej wynudziłam. Kontynuacja więc nie za bardzo mnie interesuje, choć fajnie byłoby zobaczyć wszystko oczami Adama (Mia rzeczywiście była jakby wyprana z emocji). ^.^
    zaczarrowana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, ja lubię kończyć historie, które zaczęłam. Nawet jeśli później, niż prędzej ;)

      Usuń
  3. Czytałam pierwszą część ,,Zostań, jeśli kochasz", w wolnym czasie sięgnę po ,Wróć, jeśli pamiętasz" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z pewnością są lepsze książki, ale ta bardzo mi się podobała... nawet bardziej niż pierwsza część :) To jednak może wynikać z tego, że nie czytałam tych książek jedna po drugiej...
    Pozdrawiam
    ksiazki-inna-rzeczywistosc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Mia faktycznie była w pierwszej części wyprana z emocji. Wydaje mi się, że to był po części zamierzony cel - końcu zdecydowała się "zacząć wszystko od nowa". Mnie też książka nie porwała, ale drugą część przeczytam. Bardziej z ciekawości, jak to wygląda, niż z faktycznej chęci przeczytania jej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, moim zdaniem zaczęcie od nowa nie usprawiedliwia braku uczuć. Myślę, że strata rodziny jednak powinna wzbudzić jakieś gwałtowniejsze emocje, chociażby przez chwilę.
      Tez przeczytałam bardziej z ciekawości, ale nie mogę powiedzieć, że żałuję ;)

      Usuń
  6. Nie czytałam ani jednej, ani drugiej części. Myślicie, że warto, pomimo tej „oschłości” Mii? Przymierzałam się do zakupu tej książki, ale teraz zwątpiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem książka nie ma w sobie nic szczególnego i prawdę mówiąc, nie rozumiem jej popularności (podobnie mam z GNW). Ja na Twoim miejscu nie kupowałabym jej - myślę, że nie warto ;)

      Usuń

Znasz już moje zdanie, teraz ja chciałabym poznać Twoje - wyraź opinię, zgódź się ze mną lub nie, podyskutuj, pożartuj. Zostaw po sobie ślad!