Nefmi na...

email Facebook GooglePlus Twitter Instagram

sobota, 23 listopada 2013

Ostatnia spowiedź. Tom II

Ostatnia spowiedź - Tom II - Nina ReichterAutor: Nina Reichter

"Zaufanie. To cząstka duszy, którą oddajesz komuś w nadziei, że nadal pozostanie Twoja."
 
Świat Ally Hanningan wali się w posadach, gdy miłość jej życia – rockman Bradin Rothfeld zostaje postrzelony i pada na scenę. Ally jest uczestniczką tamtych zdarzeń. Bezsilność i wspomnienia tamtych chwil na zawsze pozostaną jej najgorszym koszmarem.

Bradin jest w ciężkim stanie.

Co więcej, może pożegnać się ze światem sądząc, że dwie najbliższe mu osoby zrobiły mu świństwo. Tylko czy Ally i Tom rzeczywiście są niewinni?

Rozpoczyna się walka o życie rannego Bradina, a jego bliscy, odliczając feralne godziny, będą musieli zmierzyć się z grzechami, które być może nigdy nie zostaną odpuszczone.

Tom poprzysięga sobie, że już nie zbliży się do Ally.
Tylko czy facet, który dotychczas żył bez zasad dotrzyma obietnicy?

Miłość, zazdrość, show-biznes. Ostatnia spowiedź
Poczuj, jak kocha ten, którego kochają tysiące…


"Kiedyś jest bezludną wyspą, zawsze bliższą niż "nigdy" i zawsze zbyt daleką od "teraz". Czekając na dzień, odliczasz godziny. Czekając na "kiedyś", śledzisz zapamiętane myśli i niespełnione sny."

?Podobnie jak za pierwszym razem, i teraz byłam zachwycona lekturą dzieła Niny Reichter. Co prawda tym razem nie obyło się bez drobnych potknięć, jednak książka jako całość jest naprawdę świetna. Podobało mi się w niej przede wszystkim to, że fabuła dotyczyła zwykłego życia tylko z małą domieszką showbiznesu.

Drugi tom pod wieloma względami różni się od poprzedniego. Przede wszystkim zmienia się Allison, która w żaden sposób nie przypomina już swojej denerwującej wersji, znanej nam z pierwszego tomu. Teraz stara się żyć pełnią życia, jest silniejsza i bardziej zdecydowana. Nie próbuje już oszukać samej siebie, nie ucieka przed problemami, ale stawia im czoła w imię miłości, którą w pełni zaakceptowała. Nie uwolniła się jednak od niepewności, w dalszym ciągu nie może również uwierzyć w ogrom uczucia, jakim obdarzył ją Brade. Jej metamorfoza nie jest jeszcze pełna, dziewczyna ciągle ulega zmianom, staje się doroślejsza z każdym nowym wyzwaniem rzuconym przez życie, uczy się samodzielności. Staje się zupełnie inną dziewczyną.

„Musisz się zatracić, żeby pozwolić sobie wrócić. Musisz biec szybciej, by Twój cień nigdy nie zdołał cię dogonić. Musisz upaść. Bo to koniec. Pokłoń się, gdy będziesz znikał wśród gasnących świateł”.

Bradin trochę mnie irytował, ponieważ tyle razy już zostawił Ally, a potem wraca mówiąc, że popełnił błąd i prosi o wybaczenie. Ile tak można?!

Ciekawą postacią jest również jego brat, Tom. Poznajemy go jako aroganckiego i pewnego siebie chłopaka, który nikogo nie potrzebuje do szczęścia. W tej części pokazany jest be swojej 'maski' jako chłopak cierpiący z miłości do dziewczyny, której nie może mieć. Trochę to schematyczne, ale mimo wszystko przedstawione tak, że porusza do głębi.

„Bo w teatrze życia nie ty wyznaczasz partie i nie ty piszesz role. Nie ty przewidujesz myśli i kierujesz biegiem dat, zwalniając lub przyśpieszając czas w odpowiednich momentach,. Jesteś marionetką w rękach przeznaczenia, które nie jest okrutne, choć czasami nazywają go bezdusznym. Patrzący przez pryzmat słów nie rozumieją, że ono jest po prostu... niezmienne”.

Irytowało mnie to, że Ally wszystko się udaje, zawsze dostaje to, czego chce. Nie wiem, czy to normalne, że dziewiętnastoletnia dziewczyna, bez specjalnego wykształcenia, bez problemu dostaje pracę w prestiżowej gazecie. Jakby tego było mało, zostaje ulubienicą szefa, który nie przepada za żadnym innym pracownikiem. Czy rzeczywiście jest tak różowo?

Piękna okładka i skrzydełka książki zachęcają do lektury.

"Czasem ludzie docierają na rozdroże i tam już zostają.
A niektórzy, stojąc nad przepaścią i wiedząc, że nie ma innej drogi, skaczą głową w dół."

W książce świetnym urozmaiceniem jest walka. Walka o uczucie, które bywa zawodne. Może się wydawać, że to kolejna nudna książka o miłości chłopaka do dziewczyny, ale to nie prawda. To książka o szacunku, zaufaniu oraz potrzebie miłości i akceptacji.

"Ostatnią spowiedź" polecam wszystkim, którzy chcą się odprężyć przy ciekawej książce, ale muszę ostrzec, że warto mieć na nią dużo wolnego czasu i paczkę chusteczek niedaleko...

Nefmi

8 komentarzy :

  1. Jak na razie to pierwsza część leży na mojej półce, niestety nie ruszona jeszcze :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba czas nadrobić zaległości :D

      Usuń
  2. Czytałam jedynkę i muszę w końcu zabrać się za kontynuację. :)
    Pozdrawiam,
    Niko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabieraj się czym prędzej, bo warto :)
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  3. Chciałam przeczytać pierwszą część, ale niestety mam już listę książek które kupię w najbliższym czasie i ta książki nie ma, gdyż tyle pieniędzy nie posiadam w tym czasie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :(
      Ale mam nadzieję, że mimo wszystko je przeczytasz :)

      Usuń
  4. Cudowne cytaty *.*

    OdpowiedzUsuń

Znasz już moje zdanie, teraz ja chciałabym poznać Twoje - wyraź opinię, zgódź się ze mną lub nie, podyskutuj, pożartuj. Zostaw po sobie ślad!