Nefmi na...

email Facebook GooglePlus Twitter Instagram

"Mroczne Materie" Philip Pullman


Trylogia "Mroczne Materie", w której skład wchodzą kolejno "Złoty kompas", "Magiczny nóż" i "Bursztynowa luneta", uchodzi za najsłynniejszą, obok "Władcy Pierścieni", serię fantastyczną XX wieku. Wszystko opiera się na koncepcji istnienia nieskończonej ilości światów równoległych, między którymi podróżuje Lyra - osierocona dziewczynka, dotychczas mieszkająca w Oksfordzie. Wszystko zaczyna się, kiedy jej przyjaciel Roger zostaje porwany. Lyra wraz ze swoim dajmonem wyrusza na poszukiwania, które zaprowadzą ją na daleką Północ, gdzie królują pancerne niedźwiedzie, a po niebie latają czarownice. Czy zdoła uratować swego przyjaciela i pozostałe dzieci, które poddawane są tam straszliwym eksperymentom? Czy wypełni swoje przeznaczenie?

"- Wszyscy jesteśmy narzędziami w rękach losu, musimy jednakże postępować w taki sposób, jak gdyby myło inaczej (...). W przeciwnym razie pozostaje nam umrzeć z desperacji."

Jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do tej trylogii, nie miałam poczucia, że muszę ją przeczytać. Przez lata mijałam ją przy okazji każdej wizyty w bibliotece, przeczytałam opisy, ale nigdy nie zdecydowałam się jej wypożyczyć. Dopiero na początku tegorocznych wakacji zobaczyłam ją w sklepie, w świetnym jednotomowym wydaniu i w świetnej cenie. Pomyślałam, że czemu nie, wreszcie będę miała motywację, żeby się z nią zapoznać. I w ten sposób już jestem po lekturze. I nadal robię sobie wyrzuty, że zabrałam się za nią tak późno.

Philip Pullman jest wykładowcą literatury angielskiej i nauczycielem, jednak jego prawdziwą pasją okazało się pisarstwo. Zasłynął właśnie dzięki "Mrocznym Materiom", za które zdobył wiele nagród literackich. Uważam, że w pełni zasłużenie i jestem pod ogromnym wrażeniem tego, co stworzył.

W pierwszym akapicie zawarłam skrót fabuły tylko pierwszej części, "Złotego kompasu", ponieważ nie chciałabym Wam zepsuć przyjemności z lektury. Swoją drogą, pierwszy tom jest przede wszystkim wstępem do dwóch pozostałych, w których akcja zdecydowanie się rozkręca, a wydarzenia wiążą się ze sprawami znacznie poważniejszymi. Jednak recenzja będzie dotyczyła moich wrażeń po lekturze całej trylogii, nie widzę sensu w rozdrabnianiu się. 

Szczególnie podziwiam autora za kreację zupełnie nowego świata. Wydaje się być osadzony na początku "naszego" XX wieku, jednak wiele aspektów jest w nim zupełnie innych - chociażby historia, geografia czy tzw. drabina społeczna. Niczym niezwykłym jest tutaj magia, a w dodatku każdemu człowiekowi towarzyszy dajmon - cząstka duszy, która się urzeczywistniła. Nie wspominając już o czarownicach, pancernych niedźwiedziach polarnych, które inteligencją nie ustępują ludziom, i podróżach między światami. 

Zwroty akcji i bez przerwy gnająca do przodu akcja nie pozwalają się od książki oderwać. Niebezpieczna wyprawa stawia przed Lyrą wiele problemów, wymaga wyrzeczeń i zmusza do podejmowania trudnych decyzji. Śledząc jej losy, jesteśmy świadkami głębokiej przemiany i zmiany podejścia do pewnych kwestii. Zresztą, zmienia się nie tylko ona - obserwujemy także rozwój Willa, chłopca który od drugiego tomu towarzyszy dziewczynce już do końca.

Wspomnę jeszcze o tym, że w trylogii pisarz jawnie potępia Kościół i jego działania, pojawia się tu nawet wątek buntu przeciw Autorytetowi, który jest dopowiednikiem Boga w tamtym świecie. Jednak z innymi czarnymi charakterami mam pewien problem - Pullman sprawił, że pod koniec miałam w głowie niezły mętlik. Tak manipuluje pewnymi faktami i wydarzeniami, że nadal nie jestem pewna, czy pewni bohaterowie byli źli i może się zmienili, czy od początku działali w dobrej wierze.

Zakochałam się w tej trylogii. Uważam, że "Mroczne Materie" powinien znać każdy miłośnik fantastyki. Jestem pewna, że spodoba się zarówno młodszym, którzy docenią wartką akcję i obecność magii, jak i starszym, którym frajdę sprawi niezwykłość i niebanalność świata, a także odnajdywanie ukrytych szczegółów, nawiązań, odniesień. Cóż mogę powiedzieć... Po prostu, polecam!

Tytuł oryginału: His Dark Materials Trilogy
Autor: Philip Pullman
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 960