Nefmi na...

email Facebook GooglePlus Twitter Instagram

"Ad rem..." ~ Ćwicząc język...


W dzisiejszych czasach bez znajomości języka nie zrobimy nic. Ba, okazuje się nawet, że sam angielski nie wystarczy, bo "Teraz mówią nim wszyscy", więc trzeba znać jakiś inny. A, że nauka może być nużąca i czasochłonna, trzeba ją jakoś sobie ułatwić.

Niektórzy, zamiast wydawać małą fortunę na kursy i podręczniki, wolą po prostu... poczytać. Książki, gazety, strony internetowe, blogi. Nieważne! Na pewno znajdziecie tematykę, która Was zainteresuje. A książki zazwyczaj można najpierw przeczytać po polsku, a dopiero potem po "obcemu", starając się zrozumieć (bądź domyślić się ;)) jak najwięcej.

I kolejną, również bardzo efektywną (przynajmniej moim zdaniem) metodą, jest oglądanie filmów czy seriali. Można to robić analogicznie do książek - najpierw oglądać po polsku, a następnie w innym języku.

Osobiście, bardzo lubię uczyć się słówek z fiszek. Po prostu łatwiej mi wtedy zapamiętać.

Oczywiście, przerabiam podręczniki (obecnie dwa angielskie i jeden niemiecki) i raz w tygodniu mam dodatkowe zajęcia językowe, ale oprócz tego staram się regularnie czytać bądź oglądać coś w jednym z języków, których się uczę i myślę, że to przynosi efekty. A jak Wy uczycie się języków? Macie jakieś swoje, wypróbowane metody? A może, jak ja, staracie się poznawać język i kulturę, czytając bądź oglądając? Dajcie znać w komentarzach!