Nefmi na...

email Facebook GooglePlus Twitter Instagram

piątek, 30 maja 2014

Troje

A już niedługo...Tytuł oryginału: The Three
Autor: Sarah Lotz
Wydawnictwo: Akurat
Ilość stron: 478

Czarny czwartek. Dzień, którego nie sposób zapomnieć. Dzień, w którym niemal równocześnie w czterech miejscach na świecie dochodzi do katastrof wielkich samolotów pasażerskich. Giną setki ludzi, przeżywa tylko czworo. Jedną z nich jest Pamela May Donald. Leżąc w pogorzelisku, wśród poskręcanych fragmentów kadłuba i zmasakrowanych szczątków współpasażerów, nagrywa na komórkę wiadomość, która wstrząśnie światem. Wkrótce potem umiera.

Zostaje ich tylko troje.

To dzieci, jakimś cudem prawie niedraśnięte, co nie znaczy, że niezmienione. Wokół nich i z nimi zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Nie uchodzi to uwagi religijnych fanatyków na całym świecie. Pojawiają się domysły, podejrzenia i teorie. Niektóre intrygujące, inne fantastyczne, jeszcze inne groźne. Wreszcie komuś przychodzi do głowy myśl, że musi być jeszcze jeden ocalony. Jeszcze jedno cudowne dziecko. Rozpoczynają się poszukiwania, a raczej polowanie.

I wtedy świat zmienia się do końca.
"Są tutaj. Ja... Nie pozwólcie Snookie jeść czekoladek, dla psów to zabójstwo, choć pewnie będzie bardzo prosić. Chłopiec. Chłopiec obserwujcie chłopca obserwujcie martwych. Idą po mnie. Wszyscy niedługo odejdziemy. Wszyscy. Żegnaj Joanie piękna torebka żegnaj. Pastorze Len niech pan ich ostrzeże że chłopiec nie wolno go..."

Sarah Lotz mieszka w Kapsztadzie. Jest autorką książek i scenariuszy filmowych, które publikuje sama bądź w tzw. "tandemach literackich", zarówno pod własnym z nazwiskiem, jak i pod pseudonimem.

Byłam bardzo zaintrygowana ta książką, chociażby ze względu na to, że przeczytałam wcześniej pierwszy rozdział, ale także na coś, co jako pierwsze przyciąga wzrok. Szata graficzna. Mroczny klimat, czarna okładka z jaskrawo-czerwonymi wstawkami, ledwie widoczny samolot i ten duży napis "Troje". Kogo nie zaciekawiłaby tak wydana książka (zwłaszcza, że brzegi stron też ma czarne!)?

"Troje" to... książka w książce. Po przeczytaniu pierwszego rozdziału, trafiamy na stronę tytułową książki "Czarny czwartek. Od katastrofy do spisku" autorstwa Elspeth Martins. Ma ona formę reportażu, zamieszczone są w niej wywiady ze świadkami katastrof, opiekunami Trojga oraz innymi osobami w jakikolwiek sposób powiązanymi z ocalałymi dziećmi. Dzięki temu czytelnik może zobaczyć katastrofy w kilku różnych perspektyw. Z samymi dziećmi nie ma żadnych rozmów, jednak myślę, że nie ma to większego znaczenia, ponieważ wszystkie bardziej i mniej kluczowe fakty zostały zawarte w wypowiedziach pozostałych osób.

Książka jest fikcją, jednak forma, na którą zdecydowała się pani Lotz, sprawia, że wydarzenia stają się niemal rzeczywistością, jakby to wszystko zdarzyło się naprawdę! Wywiady, audycje radiowe, fragmenty rozmów na chacie czy forum - to wszystko wywołuje niesamowite wrażenie realizmu.

Autorce należy się ogromny plus za ogólną budowę książki - fakty mieszają się z wymysłami, w miarę czytania zacierają się granice między rzeczywistością a  fikcją. Podczas lektury miałam wrażenie jakby kartki same się przewracały, zmierzając ku końcowi, a ja śledziłam tę niesamowitą historię z zapartym tchem, podziwiając zdolności pisarki. A najlepsze jest to, że wszystkie na pozór niepowiązane wątki, łączą się w sensowną całość. Jeśli pomyśleć, ile czasu i energii pani Lotz musiała włożyć w przygotowanie tej książki... Chylę czoło.

Historia z pewnością daje do myślenia. Przedstawia chociażby tragedię ludzi, którzy w katastrofie stracili bliskich, uczucia, problemu, długą drogę do pogodzenia się ze stratą... Ale także zainteresowanie innych ludzi, którzy tworzą liczne teorie spiskowe, którzy próbują zarobić na nieszczęściu innych. Większość z nas raczej tego nie rozumie, lecz dzięki lekturze tej pozycji ma okazję zrozumieć.

Niestety, muszę przyznać, że trochę zawiodłam się na zakończeniu. Nie zdradzę szczegółów, jednak żałuję, że autorka rozwiązała to tak, a nie inaczej, zostawiając tym samym, przynajmniej mnie, pytania bez odpowiedzi...

Podsumowując, obok tej książki nie można przejść obojętnie. Świetnie napisana, niezwykle realistyczna powieść, umiejscowiona w naszej rzeczywistości, wśród typowych ludzkich zachowań. Przemyślana i niepokojąca, jedna z najlepszych pozycji, jaki miałam okazję czytać w tym roku. Gorąco polecam!

Nefmi

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Business and Culture oraz Wydawnictwu Akurat.

~~~
Książka bierze udział w wyzwaniach:

7 komentarzy :

  1. Hej :> Mam ją już u siebie i nie mogę się jej doczekać! :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobra książka :) pięknie wydana, ciekawa i z nietypowym zakończeniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zgadzam się z Tobą, choć na zakończeniu odrobinę się zawiodłam :/
      Jednak , mimo to, bardzo mi się podobała :)

      Usuń
  3. U mnie również dzisiaj pojawiała się recenzja Troję. Widzę, że książka podobał Ci się tak samo jak mi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z wielką chęcią sięgnę po tą pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdy tylko zobaczyłam tę książkę w zapowiedziach, a później naczytałam się samych pochlebnych opinii na jej temat postanowiłam, że musi ona zagościć na mojej półce :) Niestety odkładam to ciągle w czasie, ale kiedyś będzie moja ;)

    OdpowiedzUsuń

Znasz już moje zdanie, teraz ja chciałabym poznać Twoje - wyraź opinię, zgódź się ze mną lub nie, podyskutuj, pożartuj. Zostaw po sobie ślad!